Cykl książeczek o przygodach Koszmarnego Karolka, to z całą pewnością świetna lektura na wakacje. Szalone pomysły bohatera śmieszą i bawią do łez zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Nie ma takiej koszmarnej rzeczy, której Karolek, by nie zrobił. Tym razem zorganizował rekrutację do Tajnego Klubu.
Przyszli członkowie musieli się wykazać nie lada pomysłowością, aby zdobyć złote medale w trzech kategoriach: sportowej, artystycznej i łączności.
Kręcenie kółkiem hula hop, skok w dal, czytanie książek oraz rzut piłką i klamerkami obudziło ducha rywalizacji.
W konkurencjach plastycznych najlepsze okazały się dziewczyny.
Najwięcej śmiechu wywołała zabawa w głuchy telefon.
Medale zdobyte, więc uroczyste pasowanie na członka Tajnego Klubu Koszmarnego Karolka było tylko formalnością.
Następna przygoda, pełna zwariowanych historyjek, o nieznośnym małym Gryzmole. Zapraszamy!
Wielbiciele żywiołowej Zuźki D. Zołzik byli zaskoczeni jej szalonymi pomysłami.
Na co tym razem wpadła nasza bohaterka? Co wzbudziło nasz śmiech? To z pewnością konkurencje, w których miała okazje uczestniczyć.
Ukryci za kolorowymi maskami już myśleliśmy o nowych psotach.
Następnym razem spotkamy się w TAJNYM KLUBIE Koszmarnego Karolka.
Młodzi detektywi z Wakacyjnego Biura Detektywistycznego, wyposażeni w legitymacje członkowskie, podążyli śladami zaginionych piesków.
Odnalezione tropy: kapelusz, latarka, cukierki, klucze i pieniądze wskazały nam miejsce pobytu przestępcy.
Psi skowyt nie pozostał bez echa. Wszystkie czworonogi odnalazły schronienie, a dzięki pomocy małych detektywów również bezpieczny dom.
Kolejne przygody dopiero przed nami.
A co wymyśliła Zuźka Zołzik? Dowiecie się na następnych zajęciach.
Drugą przygodę mamy już. za sobą. Tym razem, wraz z Bolkiem i Lolkiem, wyruszyliśmy do Australii.
Na początek trochę edukacyjnych wiadomości.
Naładowani wiedzą, z fantazją i dużym rozmachem opracowaliśmy trasę wyprawy.
Po drodze nie zabrakło wielu atrakcji:
- wspólne malowanie Bolka i Lolka,
- zabawa w kangury,
- rzut bumerangiem (tu kolorowe gumki).
Jak widać, cała ekipa bawiła się świetnie. A Wy co myślicie?
Następnym razem zabierzemy Was do TAJEMNICZEGO KINA.
Co się stało? Co się stało? - słychać było od poranka. Wieść rozeszła się wokoło, zaginęła wielka dama. Kto to taki? To księżniczka.
Trzeba ogłosić poszukiwania. Narysujmy na asfalcie portret jej ogromny.
Ktoś odnalazł koronę, całą w złocie i diamentach, a na końcu pantofelek.
Portrety księżniczek powstawały, jak grzyby po deszczu.
Książę odnalazł wreszcie ukochaną. A ziarnko grochu trafiło do muzeum, gdzie jeszcze dziś można je oglądać - chyba że ktoś je sobie wziął. Widzicie, to dopiero była historia!